Dopłaty zagrożone? ARiMR odpiera zarzuty

Informacje o rzekomych kłopotach Agencji z wypłatą środków należnych rolnikom są wynikiem walki konkurencyjnej wykonawców systemów IT dla ARiMR – tak Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa komentuje medialne doniesienia na temat problemów z uruchomieniem systemu komputerowego obsługującego dopłaty dla rolników.

W ubiegłym tygodniu Wirtualna Polska poinformowała, że Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma opóźnienia w uruchomieniu systemu komputerowego. Zdaniem portalu Polsce za ten poślizg grozi miliard złotych kary, a wypłata dopłat w następnej kampanii jest poważnie zagrożona.

ARiMR odpiera zarzuty

Zarzuty te odpiera sama ARiMR, tłumacząc, że pojawiąjące się w mediach informacje pochodzą od konkurujących ze sobą wykonawców systemów informatycznych.

- Pojawiające się co jakiś czas w przestrzeni medialnej informacje o rzekomych kłopotach Agencji z wypłatą środków należnych rolnikom są wynikiem walki konkurencyjnej wykonawców systemów IT dla ARiMR – wyjaśnia Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy Agencji.

Kubiak zapewnia, że ARiMR mimo prób wywierania nacisku, rozwija własne zasoby teleinformatyczne. Chce w ten sposób uniezależnić się od zewnętrznych wykonawców.

Wypłaty dopłat na finiszu

Rzecznik prasowy ARiMR poinformował, że do 11 maja 2017 r. Agencja wypłaci 13,51 mld zł, czyli ponad 91 proc. środków z tytułu dopłat bezpośrednich. W ubiegłym roku o tej porze poziom wypłat był niższy o 2,25 mld zł. 

ARiMR ma czas na wypłatę dopłat do końca czerwca.

Co będzie z dopłatami w przyszłym roku?

Rolnicy obawiają się, że opóźnienia w uruchomieniu systemu komputerowego spowodują problemy z wypłatą dopłat za 2017 rok. W tym przekonaniu utwierdzają ich posłowie opozycji. Zdaniem Ludowców istnieje poważne zagrożenie, że rolnicy w przyszłym roku nie dostaną unijnych dopłat.

Z komunikatu PSL wynika, że wdrożenie systemu wymaga „kilku miesięcy przygotowań”.

- A tyle czasu po prostu nie ma. Rolnicy mają czas na składanie wniosków do 15 maja. Opieszałość urzędników ministra Jurgiela może więc słono kosztować ponad 1 mln 350 tys. polskich rolników - uważają posłowie PSL.

 

Źródło: www.agronews.com.pl