Minister przyznaje: do Polski wjechało 100 tys. ton zboża technicznego z Ukrainy

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus zapewnił w piątek w Polskim Radiu 24, że tranzyt zboża z Ukrainy jest dokładnie monitorowany. "Musimy dbać, żeby zboże było dobrej jakości" - podkreślił.

Telus przyznał, że "ponad 100 tys. ton zboża technicznego wjechało do Polski".

"To jest zboże wykorzystywane do biomasy i do peletu. To jest zboże, które zawsze płynęło - rocznie 10 tys. ton. Tu nagle zdarzyło się 100 tys. ton tego zboża. Badamy wszystkie firmy, które sprowadziły to zboże. Nie znaleźliśmy takiej sytuacji, jeśli chodzi o wyniki, badania, żeby to zboże było w jakiś sposób wykorzystywane do innych celów. Też bada to prokuratura w kilku firmach" - poinformował minister.

"To, co się dzieje na słowackiej granicy, że tam kontrolujemy bardzo mocno, to dlatego, że pojawiła się taka informacja, że pestycydy w jakiejś tam partii zboża były przekroczone" - stwierdził Telus.

To był fake news?

Szef MRiRW odniósł się również do doniesień, jakoby zboże techniczne, które wjechało do Polski, było wykorzystywane do innych celów, niż powinno być. "Jeżeli będziemy rozsiewać fake newsy, zaczną nas bardzo dokładnie badać, nasze zboże. To był fake news, takiej sytuacji nie było" - podkreślił minister.

Przyznał, że zboże z Ukrainy wjeżdża nadal do Polski, ale na podstawie kontraktów podpisanych przed 15 kwietnia 2023 r., zanim weszło w życie rozporządzenie z 2 maja br. wstrzymujące import zboża z Ukrainy. "Na tę chwilę wjechało 16 tys. ton, to naprawdę bardzo niewiele" - zauważył Telus.

"To zboże musi być rozładowane, (...) ale to są naprawdę niewielkie ilości - przede wszystkim kukurydza, trochę pszenicy, 1 tys. ton na tę chwile wjechało. (...) To jest pod pełna kontrolą" - zapewnił minister rolnictwa.

Dodał, że od lutego br. niecałe 50 proc. zboża zostało sprzedane względem nadwyżki 3,5-4 mln ton w okresie marzec-luty.

Tylko tranzyt

Polską granicę dla zbóż i towarów przywożonych z Ukrainy zamknięto 15 kwietnia br. Ich przewóz przez Polskę był w dalszym ciągu możliwy na podstawie przepisów unijnych o tranzycie zewnętrznym albo na podstawie konwencji o wspólnej procedurze tranzytowej, pod warunkiem, że tranzyt przez Polskę kończył się w portach morskich w Gdańsku, Gdyni, Świnoujściu, Szczecinie i Kołobrzegu (od 28 kwietnia br.) lub poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Rozporządzenie w tej sprawie uchylono 2 maja br., po tym jak Komisja Europejska poinformowała o przyjęciu tymczasowych środków zapobiegawczych dotyczących przywozu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika.

Unijne regulacje zakazują w okresie od 2 maja do 5 czerwca br. (z możliwością przedłużenia) swobodnego obrotu nasionami pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika pochodzącymi z Ukrainy w pięciu państwach członkowskich UE: Bułgarii, Polsce i Rumunii oraz na Węgrzech i Słowacji. Produkty te nadal mogą znajdować się w tranzycie przez te pięć państw członkowskich w ramach wspólnej celnej procedury tranzytowej lub trafiać do kraju lub terytorium poza UE. 

Źródło: www.agropolska.pl